Wartości c.d.

    Przynależność od zawsze oznaczała dla mnie bycie częścią dużej rodziny. W swojej pamięci mam duże spotkania wielopokoleniowej rodziny z tradycjami. Spotkania przy stole i rozmowy. Wspólne spożywanie posiłków i zabawa. W rodzinie ze strony ojca byłam któraś z kolei w gromadce wnucząt, gdzieś pośrodku. W rodzinie ze strony mamy byłam pierwsza i przez dwa lata niepodzielnie królowałam. Byłam otoczona kochającymi mnie osobami. Ta baza jest ogromnym moim zasobem, który sprawia, że lubię różne rodzaje wspólnotowości.

    Obie rodziny były wolne od alkoholizmu. Trafiło tylko na nas. Ta choroba spowodowała, że z czasem zaczęła się robić wokół nas pustka i ja także zaczęłam izolować się od rodziny w poszukiwaniu stada, gdzie mogłabym bezpiecznie przynależeć. Nie chciałam wychowywać dzieci według takich wzorców. Znalazłam grupę religijną, do której przylgnęłam na dość długi czas. Poczucie przynależności do zdrowego stada było silniejsze niż więzy krwi. Tam miałam akceptację i możliwość rozwoju. Nadrabiałam tam zaległości, jakie wytworzyły się w dysfunkcyjnej rodzinie. Dzięki przynależności wiedziałam jak wygląda zdrowa rodzina i relacje w niej i łatwo mi było zdiagnozować dysfunkcję rodziny pochodzenia.

Dzisiaj jestem z powrotem  bliżej z rodzicami, ale nadal nie mam tam tej pierwotnej bliskości i bezwarunkowej akceptacji. Znalazłam to we wspólnocie. To, że siedzimy przy stole i słuchamy się z uwagą nieodmiennie przypomina mi pierwotny wzór zdrowej rodziny, jaki przechowuję w pamięci. Z tego też powodu mówię często, że wspólnota DDA/DDD jest dla mnie jak rodzina zastępcza. Jak bywam na jakichś rocznicowych mitingach, to czuję się jak na zjeździe rodzinnym, gdzie spotykam wielu bliskich mi ludzi.

    Wspólnotowość jest bardzo blisko przynależności, ale jednak trochę inaczej. Czuję to na przypadkowych warsztatach, grupach, które krótko istnieją lub na konferencjach czy konwentach, gdzie ludzi nawet nie znam ale łączy nas wspólny temat, który spowodował, że się spotykamy. Tak jest z grupami medytacyjnymi, albo z warsztatami gdzie jest praca z ciałem. Wtedy zazwyczaj ważny jest temat spotkania, a nie ludzie, których zazwyczaj nie znam. Jednak to, że łączy nas wspólna pasja powoduje, że przez czas spotkania jesteśmy wspólnotą i tam też czuję się dobrze, gdyż uczę się od innych i rozwijam się w poczuciu bezpieczeństwa i zadowolenia.

    Sens życia to ostatnia z opisywanych przeze mnie wartości, ale nie mniej ważna od pozostałych. Od zawsze towarzyszyło mi przekonanie, że moje życie musi mieć sens. Cokolwiek robiłam, to musiało mieć dla mnie znaczenie. Tak było z wykonywanymi zawodami, z wyborem szkół, z przynależnością do wspólnot. W momencie gdy przestawałam widzieć w tym sens, zamykałam ten rozdział w swoim życiu by otworzyć nowy, sensowny. Taki, który daje zadowolenie i poczucie sensu i użyteczności dla innych. Lubię żeby to co robię, było potrzebne dla innych a jednocześnie mnie rozwijało.

    Ważnym aspektem zdrowienia ze współuzależnienia jest poznanie całej gamy uczuć, którą dysponujemy i nauczyć się je poprawnie odczytywać i zarządzać nimi. Wychowując się w dysfunkcyjnym domu nauczyłam się je tłumić i blokować lub maskować innymi, które były aprobowane przez otoczenie. To pułapka prowadząca do izolacji i cierpienia. Praca nad rozwojem duchowym niezależnie od przekonań religijnych, oznacza powrót do korzeni wewnątrz siebie. Potrzebny jest przy tym wysoki stopień uważności i czujności. To wymaga czasu i cierpliwości w odkrywaniu nowego, nieznanego dotąd świata emocji.

    Niezbędne jest również uświadomienie sobie istnienia ulotnej teraźniejszości. To tylko teraz, ta chwila, ten moment który przeżywam jest życiem. Nie to, co było ani to co będzie, tylko to, co jest teraz. Przeszłości już nie ma i należy rozstać się ze zbędnym balastem, a przyszłości jeszcze nie ma i zbędne jest zamartwianie się o nią, bo i tak niewielki mamy na nią wpływ. Uświadamiając to sobie, nabrałam niezwykle dużego zaufania do Siły Wyższej i dzięki temu potrafię cieszyć się chwilą obecną. Tak pojmuję swój rozwój duchowy. W tym zawiera się moja moc wewnętrzna, bogactwo, niepowtarzalność, sens istnienia i celowość działania w nieustannym rozwoju.

c.d.n.

The following two tabs change content below.

Abilaki

Ostatnie wpisy Abilaki (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.