Przywracanie równowagi

Jeżeli udało ci się zaobserwować jakie w twoim życiu są proporcje pomiędzy zajęciami karmiącymi a wyczerpującymi, to można mówić o sukcesie. To zazwyczaj jest pierwszy krok do zmian. Konsekwencją tego jest podjęcie następnych kroków, zmierzających do przywrócenia równowagi. Osobiście jestem zwolenniczką małych z pozoru nic nie znaczących kroczków. Nasz mózg wtedy nie szaleje ze strachu, że moglibyśmy wyjść ze strefy komfortu. małymi zmianami można „gada” oszukać i zadecydować o swoim życiu unikając reakcji lękowych jakie serwuje nam umysł gdy planujemy duże zmiany. Dlatego zmiana powinna być tak mikra, że ledwie zauważalna ale należy ją konsekwentnie wprowadzać.

Zastanów się przez chwilkę nad twoimi zajęciami karmiącymi, które chciałbyś wykonywać częściej. Wybierz pięć czynności karmiących i nie martw się jeżeli od razu ich nie wymyślisz. Zapisz tyle ile przyjdzie ci do głowy a resztę dopiszesz później. Skup się na małych rzeczach, takich które są do osiągnięcia np. zrobię przerwę na herbatę co dwie godziny, będę nosić przy sobie mały notesik i wolnych chwilach będę rysować, posadzę jeszcze jeden kwiatek do doniczki i zaopiekuję się nim itp.

Warto też podzielić rzeczy wyniszczające na mniejsze kawałki i przedzielać je krótkimi przerwami na rzeczy karmiące. To jest podobnie jak z jazdą samochodem, należy zmieniać biegi a nie zasuwać cały czas na jednym i tym samym, można w ten sposób zatrzeć silnik lub nie móc w ogóle ruszyć. Siebie też można „zajechać” jeżeli nie dasz sobie przestrzeni na karmienie ciała i ducha. Jak zabierasz się za sprzątanie biurka, zrób to tylko dobrze a nie perfekcyjnie szorując do bólu. Spróbuj wyłączyć w pracy komputer kilkanaście minut wcześniej niż zwykle by w tym czasie zaplanować sobie dzień następny, zamiast odpisywać na maile do ostatniej chwili.

Zwróć uwagę na to, że to, co cię wyczerpuje, działa na ciebie w sposób unikalny. Kogoś innego ta sama rzecz może karmić, więc unikaj porównywania się. Wsłuchaj się w siebie i nie krytykuj się. Jesteś niepowtarzalny i to też zaakceptuj. Dobrze jest skupiać się na różnych czynnościach bez zastanawiania się nad tym, co dla innych jest karmiące lub wyczerpujące. Ważną sprawą jest sprawdzenie czy ty możesz pozostawać uważny podczas wykonywania zajęć zarówno karmiących jak i wyczerpujących. Zauważaj najmniejsze zmiany w odczuwaniu, gdy zmieniasz proporcje w ilości czasu przeznaczanego na ich wykonywanie. Czy inaczej się czujesz i jak przekłada się to na twoje myślenie. Za każdym razem gdy obniża się twój nastrój wracaj do sporządzonej listy i pomyśl jaki mały gest możesz uczynić by choć odrobinę zwiększyć ilość czasu poświęcaną na zajęcia karmiące. Możesz to robić raz na tydzień i ustalać w ten sposób minimalny plan zmian.

Na pewno twój umysł podpowie ci, że nie możesz tego robić i przedstawi mnóstwo racjonalnych powodów. Ale ja tego nie kupuję, jak czytasz mojego bloga od początku to wiesz ile zmian wprowadzałam i nadal wprowadzam by być w zgodzie z sobą. Nie ma innej opcji, by być w zdrowiu trzeba mieć czas dla siebie. To jest realne, jeżeli masz z tym trudność to zapraszam do kontaktu ze mną poza blogiem. Droga mailową możemy się nad tym zastanowić i jest to bezpłatne.

Powody, które podają ludzie najczęściej jako niemożność przywrócenia równowagi: nie mam wyboru, muszę pracować. Jeśli zwolnię tempa, narobię sobie zaległości. Wstydem jest okazywanie słabości w pracy. Tak mnie wychowano, że nie powinno się marnować czasu na siebie. Dla siebie mogę zrobić coś dopiero po wypełnieniu wszystkich obowiązków wobec innych i tych związanych z pracą. Zajmuję się tyloma osobami i sprawami, że nie na miejscu byłoby zajmowanie się sobą.

Czy któreś z powyższych stwierdzeń wywołało szybsze bicie serca? Wkurzyło cię? Zasmuciło? To może być głos twojego wewnętrznego sabotażysty, który nie pozwala ci na wprowadzenie konstruktywnych zmian. Posłuchaj go jeżeli nic nie chcesz zmieniać. Pozostaniesz w tym, w czym jesteś. Ale też ta informacja może być dla ciebie cenna, bo uświadomisz sobie jaki komunikat zatrzymuje cię w rozwoju. To już jest wiedza, z której możesz zrobić użytek. Dzięki uważności masz możliwość wsłuchać się w swoje myśli i sprawdzić jak przywracanie równowagi na nie wpływa. To pomoże ci wyłapywać wczesne sygnały ostrzegające przed obniżającym się nastrojem.

Ja już wiem, że zima jest dla mnie trudnym czasem i ratują mnie i karmią kontakty z ludźmi. Wyszukuję sobie różne zajęcia poza domem. Organizuję warsztaty lub korzystam z tych organizowanych przez innych. Pisanie na blogu też jest dla mnie zajęciem karmiącym i dzięki temu, że tu wchodzisz i czytasz czuję się lepiej. Nie zaniedbuję też zażywania ruchu, ćwiczę sama i w grupie. Polubiłam też kolorowanki dla dorosłych i dają mi wiele radości. Ostatnio sprawiają mi radość także kwiaty w doniczkach, właśnie zakwitł mi cyklamen :)

The following two tabs change content below.

Abilaki

Ostatnie wpisy Abilaki (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.