Uważność – tydzień siódmy

Ostatnio było o życzliwości, akceptacji, przyjazności względem siebie i innych. Kiedy czytasz takie treści może się pojawić w tobie opór przed takimi pomysłami. Po głowie zaczyna krążyć myśl z kategorii plotek, mówiąca ci, że jeżeli kiedykolwiek odpuścisz dążenie do czegoś lub zaczniesz współczuć i akceptować więcej niż dotychczas, to utracisz kontrolę i zaczniesz działać na własną szkodę.

W odpowiedzi na tego typu wątpliwości powołam się na geniusz Einsteina, który zawsze podkreślał znaczenie życzliwości, współczucia i zaciekawienia w życiu codziennym. Wiedział, że te cechy prowadzą do jaśniejszego myślenia i do lepszego , bardziej produktywnego stylu życia i pracy. On nie wpadał w pułapkę myślenia, że bycie surowym wobec siebie i innych prowadzi do sukcesu. Wiedział, że zdecydowana większość ludzkości wierzy tym surowym, motywującym głosom w swoich głowach, a nie tym cichszym, bardziej rozsądnym podszeptom.

Einstein postrzegał człowieka jako istotę, która ulega złudzeniu, że jest oddzielona od reszty wszechświata, a co za tym idzie – zamyka się w więzieniu własnych pragnień, myśli i uczuć. Uważał, że ludzie powinni współczuć nie tylko sobie i swoim bliski, lecz także wszystkim istotom żyjącym i całej przyrodzie. Miałoby to prowadzić do wyzwolenia i poczucia bezpieczeństwa.

Wielu ludzi w swoim życiu skupia się nieustannie na rozwiązywaniu problemów i pomimo, że robią to skutecznie, to dziwnym trafem ich nie ubywa, tylko mnożą się. Coraz bardziej ich uwaga jest na nich skupiona i tym samym rezygnują z coraz większej liczby rzeczy, które lubią. Zaczynają postrzegać je jako zajęcia opcjonalne aby zrobić miejsce na te ważniejsze np. na pracę. Kiedy rezygnują z jeszcze większej liczby zajęć, które ich karmią, robią się jeszcze bardziej wyczerpani, niezdecydowani i nieszczęśliwi. Zostają niejako wciągnięci w wir, z którego zostają wypluci jak wyciśnięta cytryna.

Nawet nie wiesz jak łatwo dać się wciągnąć w taki wir. Jak jesteś w stanie permanentnego przepracowania, to całkiem oczywiste jest upraszczanie życia i wtedy oznacza to najczęściej rezygnację z hobby lub części życia towarzyskiego by móc skupić uwagę na pracy lub problemie do rozwiązania. Tym sposobem centymetr po centymetrze rezygnujesz z wszystkiego co lubisz i co do tej pory cię karmiło, na korzyść tego co już nie sprawia ci radości i zamiast karmić, wysysa cię.

Przyjrzyj się tej liście najpowszechniejszych symptomów stresu i depresji i wyczerpania umysłowego i sprawdź z iloma się utożsamiasz: coraz większa porywczość lub drażliwość, zawężenie życia towarzyskiego lub po prostu „brak ochoty na to by z kimkolwiek się widywać”, brak chęci na wykonywanie tak zwyczajnych czynności, jak odbieranie poczty, opłacanie rachunków czy oddzwanianie, podatność na stan wyczerpania, rezygnacja z aktywności fizycznej, przekładanie lub niedotrzymanie terminów, zmiany w porach snów (spanie za długo lub za krótko), zmiany w nawykach żywieniowych. Nie poddawaj tego ocenie, tylko odpowiedz sobie tak lub nie. Ile jest ci bliskich?

Nie samą pracą człowiek żyje. Niektóre zajęcia wnoszą do życia dużo więcej niż tylko to, że relaksują, one karmią cię na dużo głębszym poziomie. Pomagają zbudować twoją odporność na stres i wyzwania, ale też sprawiają, że stajemy się bardziej wrażliwi na piękne niuanse życia.

Praktyki na tydzień siódmy

Praktykuj trzy dowolne medytacje. Wybór należy do ciebie. Przeznacz na to 20-30 minut dziennie.Kolejność dowolna i pora też. Zdecyduj tak, jak jest najlepiej dla ciebie. Powoli już wiesz co sprawia ci przyjemność i działa na ciebie odprężająco. Pamiętaj tylko, że liczy się to w jakim duchu je wykonujesz a nie czy będziesz pamiętaj o wszystkich szczegółach. Na luzie, bez napinki.

The following two tabs change content below.

Abilaki

Ostatnie wpisy Abilaki (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.